*OCZAMI JAMESA*
Kiedy McGonagall nas zawołała spojrzeliśmy na nią od niechcenia.
W jej oczach malowała się mała, niewyraźna nadzieja. W naszych ból,
rozpacz i smutek.
- James, Syriusz, pozwólcie ze mną - powiedziała łagodnie.
- Po co? - powiedział mniej łagodnie Syriusz.
- Dyrektor chciały z wami porozmawiać - odparła niepewnie.
- To niech sam do nas przyjdzie, my nigdzie się nie wybieramy - warknąłem, a w drzwiach PW stanął Drops.
-
Ależ ja nalegam, panie Potter, na jedną rozmowę w moim gabinecie.
Później będziecie wolni - powiedział tonem znaczącym "Tylko spróbuj mi
odmówić", ale łagodnie.
- James, idźcie - szepnęła Lily. Kiwnąłem niechętnie głową i wstałem.
-
Syriusz? - nie będę go zmuszał. Wiem, że rozstali się z Tris nie godząc
się jeszcze. A teraz on nie będzie miał szansy, żeby to wszystko
odkręcić. Wstał bez słowa i stanął obok mnie. Poszliśmy za dyrektorem.
Nie szliśmy w stronę jego gabinetu. Szliśmy w stronę SS. - Gdzie
idziemy? Mieliśmy rozmawiać w pana gabinecie.
- James, powiedziałem
tak tylko dlatego, że inaczej nie wyszlibyście z Pokoju Wspólnego za nic
na świecie, prawda? - Nie oczekiwał odpowiedzi. - Tak się składa, że
kiedy rozpaczaliście w Pokoju coś się stało. - Otworzył drzwi SS i
wpuścił nas do środka. - Miała swego rodzaju atak. I oddycha. Właściwie
to nawet więcej. Otworzyła oczy. - Razem z Syriuszem chcieliśmy od razu
pobiec do niej ale Trzmiel oczywiście musiał jeszcze trochę sobie
pogadać. - Nie chcę, żebyście doznali szoku, kiedy ją zobaczycie. Jest
bardzo, ale to bardzo słaba. I dalej jest sparaliżowana. Nie mówi i się
nie rusza. Ale patrzy i słucha. Jest z nami. Panie Black, może pan iść
do niej, panie Potter, możemy jeszcze porozmawiać? - Chcąc nie chcąc
musiałem zostać i patrzeć, jak Syriusz odchodzi w stronę jej łóżka.
Spojrzałem na niego z niechęcią. - Od tego momentu jej moce będą się
ujawniać. Spróbuję jej pomóc, ale to ona będzie musiała sama nad nimi
zapanować. Kiedy tylko zobaczysz, że coś się dzieje przyprowadź ją do
mnie, albo do pani Pomfrey, jasne?
- Tak, ale co jeśli coś się stanie kiedy mnie nie będzie w pobliżu? Powiedzieć Lilce albo Syriuszowi?
-
Nie, już jej powiedziałem co ma robić - powiedział spokojnie i zerknął
na Syriusza. Zrobiłem to samo. Uśmiechał si,ę mówiąc o czymś i trzymał
ją za rękę, z tego co widziałem z daleka to rzeczywiście nie wygląda za
dobrze. - Idź już do niej. Musi się zastanawiać, dlaczego cię tam nie
ma.
Podbiegłem do jej łóżka i usiadłem z drugiej strony, tak
żeby mnie widziała. Uśmiechnąłem się do niej ciepło. Jej oczy wyrażały
wszystko, czego nie mogła powiedzieć. Byłą szczęśliwa.
- Hej
siostrzyczko - szepnąłem. - Co tam? - Przewróciła oczami. - No tak, nic
ciekawego. Jak się cieszę, że jednak żyjesz - szepnąłem i pocałowałem ją
w czoło. W jej oczach zalśniły łzy.
- Oj, nie, ani mi się waż
płakać - mruknął Syriusz i otarł kciukiem jej łzę. Spuściła wzrok i po
chwili popatrzyła na niego niepewnie. On patrzył na nią z miłością
wypisaną na twarzy. Odgarnął delikatnie jej włosy, które opadały na jej
twarz. Syriusz jest idealną partią dla mojej małej siostrzyczki.
-
Dobra, to ja was już zostawię - powiedziałem cicho i zacząłem się
wycofywać. Syriusz rzucił jeszcze "Na razie stary", a Tris nie spuściła
wzroku z niego, dokładnie jakby nie zauważyła, że odszedłem. Kiedy byłem
obok wszystkich zebranych, Dumbledore, pani Pomfrey i nasi rodzice,
szepnąłem: - Może powinniśmy ich zostawić? - Wszyscy spojrzeli na nich.
Pani Pomfrey podeszła do łóżka, a ja wystraszyłem się, że chce wygonić
Syriusza, ale ona tylko zasłoniła kotarę wokół łóżka.
- Tris ma chłopaka? - spytała mama patrząc na mnie.
-
W sumie, to ja sam nie wiem kim on dla niej jest - westchnąłem. Ciekawe
czy ona wie. Patrząc na nich dzisiaj można pomyśleć, że są razem od nie
wiadomo kiedy. Ale patrząc na to, co było jeszcze dziewięć dni temu
ciężko powiedzieć.
*OCZAMI TRIS* (wybudzenie)
Wszystko było spowite ciemnofioletową mgłą. Czułam tylko tępy ból z
tyłu głowy. Byłam w swoim pokoju w Dolinie Godryka. Był dokładnie taki,
jaki zapamiętałam. Ogromny, z białymi ścianami, których praktycznie nie
widać przez niezliczoną ilość zdjęć i plakatów, łóżko było dwuosobowe,
duże, z miętową pościelą, obok stał stolik nocny, na którym wiecznie
zalegało strasznie dużo rzeczy, przy ścianie stała ogromna szafa, obok
stało biurko, do którego przysunięte było krzesło obrotowe, z drugiej
strony łóżka wielka biblioteczka, a między półkami ukryte drzwi, łatwo
je przeoczyć, bo przykleiłam na nie tapetę grzbietami książek, która
idealnie wpasowała się w półki, kawałek dalej wisiał fotel, w którym
zawsze czytam i często zasypiam, na przeciwko łóżka przeszklona ściana z
drzwiami na balkon. Z balkonu widziałam wielką łąkę i mnóstwo pól
uprawnych. Jednak teraz w tym... śnie? Jeżeli można to tak nazwać. Całe
pomieszczenie było spowite mgłą, nie mogłam przez nią oddychać.
Rozejrzałam się próbując wstrzymać oddech, pokój był dziwnie pusty, ale
przez jakiś czas nie mogłam dostrzec czego w nim brakuje. Nie było zdjęć
ani plakatów. Wyjrzałam przez okno. Łąka i pola się paliły. Wszystko co
znałam i kochałam pożerał ogień. Po chwili poczułam dym. Drzwi się
paliły. Ogień pożerał moje książki. Patrzenie na to sprawiało mi
niewyobrażalny ból. Zaczęłam się krztusić. Nie wiem czy przez mgłę czy
dym. Upadłam na kolana.
- Teraz to tylko twój wybór Tris - usłyszałam czyiś znajomy głos. Podniosłam głowę. To był mój kuzyn.
Zginął
w zeszłym roku w wypadku samochodowym. - Jeżeli chcesz żyć i nie
pozwolić, żeby to wszystko strawił ogień po prostu otwórz oczy. Jeżeli
chcesz zostawić to za sobą zostań. I zgiń. - Po tych słowach zniknął.
Otworzyłam gwałtownie oczy i nabrałam powietrza. Żyłam. No i teraz
Syriusz patrzył na mnie z takim uwielbieniem i miłością. Nie wiem co
wyrażały moje oczy, ale chciałabym, żeby widział, że mu wybaczyłam i
że... Że go kocham. Nie wiem czy właśnie to widział, ale mam taką
nadzieję.
******************************************************
Hahaha,
Tris żyje!!!! Jak Wam się podobało??? Bo mi bardzo, naprawdę. No i
dedykuję rozdział *Lestrange*. Dziękuje za niesamowity pomysł i wiedz,
że już mam zaplanowaną scenę, którą omawiałyśmy na Sypie XDDDD Ale bez
spoilerów, nie? Proszę o komentarze!!!
Aloha Ellie!
OdpowiedzUsuńOczywiście, jak to mam w zwyczaju, pogawędzę sobie trochę. (Jak Drops XD)
Coś mnie wzięło na wspomnienia i oglądałam sobie zdjęcia na stronie szkoły. (OMG JAK JA WYGLĄDAŁAM!!!) Poszperałam trochę dalej i...OMG JAK MÓJ BRAT WYGLĄDAŁ! Ale spokojnie! Komentarz nie będzie jakiś melancholijny.
Dobra, a tak w ogóle, to powiedziałaś, że odpiszesz na kom'a jak wrócisz, a możliwe, że wróciłaś i komentarzyka nie ma. No to przykro mi, wszystko przez te zdjęcia XD
Oczywiście po pierwsze:
Kochana Eluniu dziękuję Ci za dedykację! No nawet nie wiesz jak się cieszę :D Ach, kurde blaszka, zaszczyt mnie kopnął :'D <---to nie jest łezka śmiechu! To jest łezka wzruszenia! Aha no i należą Ci się wielgachne podziękowana za ciemnofioletową mgłę <3!
Ok, może mniej ględzenia o pierdołach, co Lestrange?
No to napiszmy coś o rozdziale! (czy tylko mnie wkurza, jak ktoś na rozdział mówi "odcinek"?)
Trzy razy zmieściłaś słowo "łagodny", ale nie było efektu powtórzenia :D Jesteś WIELKA. A tak na marginesie, to przypomniał mi się keczup (Tak KECZUP. Nie KECZAP) łagodny z "kotlina" XD Wracając:
Jaaames! Szacunek do nauczyciela skarbie! Dobrze, ja całkowicie rozumiem, że myślisz, że zmarła Ci siostra. Ale gdybyś słuchał Lestrange/swojej dziewczyny/osoby, która się do Ciebie w nocy przytula/cioci dobra rada i założyłbyś różowe okularki to byłoby dobrze!
Dumbl pojawia się tak niezapowiedzianie...normalnie jak Sev! Aaa..wspominałam już, że go też kocham? No ale, jeszcze go nie przekonałam, żeby został moją osobistą przytulanką. On mówi, że przeczytałam za mało ff o nim. Ale co ja poradzę, że jest tak mało dobrych!? Niektórzy robią z niego jakiegoś starego zboczeńca!
(Ała, plecy mnie bolą)
Kolejny raz: JAMES <3 (nie wiem, czemu tak po prostu)
Lubię, jak mówisz na Dropsika Trzmiel :D
Oho! MOCEEEE! No to mi pasuje! Trisiątko umie ładnie czarować buuu! Jezusku słodki...chyba coś mi na mózg padło :'''D
No tak, cała Tris. Aaa, co tam, że prawie umarłam! Na pytanie co tam, przewrócę oczętami! Syriusz taki kooochany! Jak sobie wyobraziłam jak ściera tą łzę to...awwwwwww <^.^> (uwielbiam ten emotikon, i TAK jest to poprawna forma! Dowiedziałam się o tym na mówiąc inaczej XD)
Och, James niee! Ja tu jeszcze miałam nadzieję na jakieś foszki, bójki a ty już wyjeżdżasz z idealnym chłopakiem? No staryyy! A w sumie to i dobrze, bo Ellie tak wam już ten wasz żywot komplikuje :'D
Poppy no ja cię kocham! A to wszystko dzięki tej kotarze :'D
- Tris ma chłopaka? - spytała mama patrząc na mnie.
^
|
Och Doreo! Ciebie też kocham za ten tekst :'D
Opis 'ciemnofioletowej mgły', bo tak nazywam tę scenę jest GEEENIALNY! Znowu miałam ciarki. I ten kuzyn. Brr...straszne. Czudnie wymyśliłaś z tym ogniem i tym "teraz to tylko twój wybór"
NO MAMZNADZIEJĘ, ŻE TE TWOJE GAŁKI OCZNE WYRAŻAŁY TĄ MIŁOŚĆ! JUŻ SIĘ CHŁOPACZYNA TYLE WYCIERPIAŁ!
Tak na kresce w jednej piątej zeszytu (chyba), zwanej marginesem, to dobrze, że scena istnieje już w Twojej głowie.
Spadam bo muszę jutro o siódmej wstać :'( D': :d :c A babcia już: "no gaś to światło"!
Dobra to papa
Dobranoc
L.
Jeżu, nie wiem czy jak wróciłam to kom był czy nie, bo wróciłam po północy i od razu położyłam się spać. Ale było zarąbiście!!! Na Skypie co później napiszę.
UsuńTo ja powtarzam: nie masz za co mi dziękować, to ja powinnam dziękować tobie i kurde tak sobie myślę, że mogłabyś BC współautorka :)
Nawet nie zauważyłam tych "lagodnych". JESTEM WIELKA!! JEEEEEJ!!!!
Jaki szacunek do nauczyciela? Przecież właśnie mu sióstr umarła a on chce z nim gadać.
Wspominałaś ale ja za nim nie przepadam.
Ja z mózgiem nigdy nie miałam wszystkiego w porządku więc nie przejmuj się XDDDD
Gdyby mogła mówić to powiedziałaby coś sarkastycznie, ale nie może, więc...
Syriusz <33333
Najpierw przeczytałam skomplikuje a to jest komplikuje i moje myśli takie "Skąd ona wie?!? Przecież nic jej nie mówiłam!!"
Resztę napiszę później bo babcia przyszła
Wróciłam!! Babcia jeszcze nie poszła ale udało mi się uciec na kilka minut XDD
UsuńAno ja też kocham Poppy, a Tris też nie jest pewna kim jest dla niej w końcu Syriusz. Swoją drogą, to strasznie mi sie podoba imię Syriusz :D
Dziękuję <3 Też mi się podoba, tak nieskromnie powiem, opis ciemnofioletewej mgły. I ogień i kuzyn też.
Szczerze, to jeszcze nie wiem jak rozegrać to jak ona będzie leżała, ale mam zaplanowaną na następny rozdział taką jedną scenę, problem w tym, że nie wiem jak ją zacząć, ale ja nie wy myślę?!
Do wieczora, tak?
Ela^^
O kurde! Szalejesz! Jaka długa odp xD
OdpowiedzUsuń(ten uczuć, kiedy masz za małą klawiaturę w telefonie :'))
Mi też się podoba imię Syriusz! (Jezeli dobrze pamiętam to jest to gwiazda. Psia gwiazda xD Ale taka prawdziwa gwiazda na niebie)
I tak, do wieczora. Mogłabym wejśç teraz, ale niecałą minutę temu babcia wchodzi do pokoju i mówi: ubieraj się! Jedziemy do babc Stasi! (prababcia) No moja radość jest nie do opisania :') Zwłaszcza, że tam zawsze ślicznie pachnie kulkami na mole i świeczkami zapachowymi :') No ale...jest rekompensata. U mojego dziadka w garażu urodziły się małe kotki <3<3<3 Więc potem tam sobie pójdę C:
Yyyy..wcale to nie będzie: James, Syriusz, Remus, Lily...nieee...wcale ich tak nie nazwę. O a jak jakiś będzie mi przypominał Tris to go tak nazwę xD
Dobra koncze, bo:
Jedziesz w tych spodniach od piżamy tak? I w tej koszulce?
Do wieczora <^.^>
°Lestrange°
PS Kółeczka lepsze niż gwiazdki?
Zastanawiam się xD
Zadziwiasz mnie odpowiadając na moje odpowiedzi XDDD
UsuńNo ja w książce od przyrody jak zobaczyłam "coś tam, coś tam Syriusz" to od razu dopisałam Black :D
To miłych odwiedzin u babci Stasi. KOTKI!!!!! Ja też chcę!!! Kocham kotky!!! Wszystkie i te małe i te duże!! Sama mam kota :)
A czemu nie w pidżamie ja się pytam?
Nie... gwiazdki chyba lepsze. Ale nie wiem.
Do wieczora <^.^> (ciesz się)
Ela^^
Znów odpowiem na Twoją odpowiedź xD A teraz uwaga uwaga bo piszę z anonimka :D Okazuje się, że ciocia ma laptopa u babci! Więc korzystam C: Ale niestety...nie ma skypa :'(
UsuńJeeea! Moja emotikonka (chrzanić te wszystkie poprawne formy) staje się popularna :D <^.^>
*Lestrange*
PS Jak patrzę na te kółeczka...to źle wyglądają xD
PPS Jednak się zalogowałam...bo...jakimś cudem nie ma "Anonima"! Albo jestem ślepa :'D
kURDE FLAK
OdpowiedzUsuńTO było zajebiste.
Elka!
Reakcja Jamsa i Syriusza na to że zyje i wgl
i ja oczywiście dopatruje się tutaj malutkiego Jily, które jest! Prynajmniej moje trzecie oko je widzi.
Syriusz i Tris it must be TRUUUUUUUUUUUUUUUUUE LOOOOVE TRUUUUE LOVE IT MUST BEEE!!!!
Ej ale przebudzenie Tris było genialne. z tym kuzynem i wgl. Wyrobiłaś się młoda w pisaniu.
Tak rili rili widzę postęp.
Jestem dumna.
Łza wzruszenia mi kapie.
Gdzie mój Syriusz, który powinien mi ją otrzeć?
A no tak.
Zapomniałam.
Ja go nie mam:(((
Kurde, mimo wszystkiego, to wielkie zazdro Tris. Ma super brata, kochanego prawie chłopaka i aaaaaaaa.
dobra lecę.
Przerpaszam, że tak krótko ale zas mnie nagli bardzo i w następnych rozdziałach walnę Ci referaty na 482861892641828 stron w Wordzie:)))
kisski
~Kate
Dzień dobry!!! Jak tam na wakacjach? Bo ja mam skręconą kostkę, więc odpada wszystko co miałam zaplanowane, chociaż najbardziej ubolewam nad tym, że nie pojadę na Woodstock :'''''( Zadowolona z wyniku meczu? Bo ja w ogóle, Portugalia miał to przegrać.
UsuńSię cieszę, że Ci się podobało. Syriusz i James <333
Jily jest, jak by nie było? U mnie? Przecież ja kocham Jily.
MIŁOŚĆ ROŚNIE WOKÓŁ NAAAS!!!!!!!
Jeżu, dziękuję <333333 Naprawdę strasznie mi miło :**
Ej, jak nie masz Syriusza??? Musisz mieć!! Taka genialna osoba nie ma Syriusza?!?! SKANDAL!!!!!
Nie przejmuj się, chyba jeszcze dzisiaj będzie rozdział, więc sobie poczytam, poza tym na Na Zawsze Razem jest już rozdział, więc...
Ela^^